
Obama mianowanie na stanowisko Sekretarza Stanu H. Clintonową .Nie był to tylko gest pojednania względem nie dawnej rywalki. Ale przede wszystkim uspokojenie wpływowego lobby żydowskiego , zatroskanego możliwą zmianą polityki zagranicznej Waszyngtonu.To dobitnie pokazuje że polityka USA względem Izraela się nie zmieni. Siłą rzeczy nastroje antyizraelskie (antysemickie ?) w Europie mogą tylko się nasilić.
Patrząc na to geopolityczne to Izrael jest taką amerykańską "drzazgą w dupie" Europy. W szczególności Francja jest z tego niezadowolona , jej "operetkowa" polityka mocarstwowa tradycyjnie traktuje basenem morza śródziemnego jako swoją strefę wpływów. Pozycja strategiczna Żydów jest fatalna , gdy lobbing w Ameryce zawiedzie Arabowie niechybnie zepchną ich do morza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz