czwartek, 4 grudnia 2008

„Rivolta contro Il mondo moderno”

Współczesna „cywilizacja” Zachodu dokonała zasadniczego przewartościowania, które – prędzej czy później – doprowadzić musi do jej upadku. Całkowicie odwróciła wszelki rozumny porządek rzeczy. Stała się domeną materii, złota, maszyn i liczb; nie niesie już na swych sztandarach przestrzeni, wolności i światłości. Zachód zatracił poczucie obowiązku i posłuszeństwa. Utracił zdolność do czynów i kontemplacji.

J. Evola






Bogdan Kozieł - http://www.tradycjonalizm.net
"Spoglądając na dorobek intelektualny Juliusa Evoli nie można uniknąć zdumienia i podziwu, zakres zainteresowań autora i ilość poruszanych tematów są bowiem ogromne. Poczynając od filozofii i historiozofii, poprzez politologię, krytykę sztuki, kulturoznawstwo, etykę i socjologię, historię cywilizacji, religioznawstwo, genetykę i seksuologię, prace Evoli sięgają dziedzin tak z pozoru odległych i „egzotycznych” jak wiedza hermetyczna, alchemia, ezoteryzm. Nie obce mu też były zainteresowania artystyczne, zostawił po sobie m.in. zbiór poezji dadaistycznych. Co najważniejsze jednak, oprócz prac z najwcześniejszego młodzieńczego okresu, we wszystkich poruszanych przez siebie tematach Evola prezentuje jasną i spójną wizję świata, wszystkie zagadnienia ujmowane są przez pryzmat określonej i koherentnej formacji duchowej, która nosi miano...TRADYCJONALIZMU INTEGRALNEGO."

Doktrynę sformułował włoski myśliciel (celowo nie piszę filozof bo pewnie nie był by zadowolony z tego tytułu ) Julius Evola (1898-1974).Ci którzy się wcześniej nie zetknęli się z myślą Tradycjonalistyczną mogą przeżyć szok kulturowy.Evola odrzuca nie tylko idę postępu ( normalka) ale i demokrację ( jak większość prawicowców ) , egalitaryzm , humanizm , materializm i scjentyzm .Źródła Prawdziwej Tradycji szukał w pradawnych cywilizacjach indoeuropejskich. Dla Evoli ostatnim wcieleniem "Świętego Porządku" był starożytny Rzym i średniowieczne rycerstwo.

"...Prawdziwa elita musi być duchowa, antyracjonalistyczna i ascetyczna, także w sensie „odburżuazyjnienia”, tzn. oddzielenia władzy od bogactwa „asceza potęgi” przywróci arystokracji właściwą jej funkcję nadawania określonego „tonu” danej cywilizacji..."

"Hierarchia ulega degeneracji, a jej obalenie staje się możliwe w jednym tylko wypadku: wówczas, gdy degeneruje się jednostka, która zaczyna używać swej przyrodzonej wolności, aby uwolnić się od wszelkich wyższych punktów odniesienia i istnieć „tylko dla siebie”. Wtedy to zerwane zostają wszelkie więzy, znika napięcie metafizyczne, któremu tradycyjny organizm zawdzięcza swą jedność, wyodrębniają się sprzeczne siły, które podążają różnymi ścieżkami. Oczywiście, wierzchołki pozostają czyste i nienaruszone na wysokościach, jednak reszta, która do tej pory była im poddana, staje się częścią lawiny, niezrównoważonej masy, staczającej się, początkowo w sposób niezauważalny, lecz z coraz większym pędem, w otchłań najniższych parowów. Taka jest tajemnica wszelkiej degeneracji i rewolucji. Europejczyk unicestwił najpierw hierarchię w samym sobie, likwidując własny potencjał; dopiero wtedy zniszczył odpowiadający mu porządek zewnętrzny.
"źródło: „Deutsches Volkstum” nr 11, 1938
To co najważniejsze w spuściźnie intelektualnej Evoli (moim skromnym zdanie ) to wysublimowanie tych pierwiastków mentalnych które naprawdę dzielną nas na Prawicę i Lewicę.

Brak komentarzy: